W Polsce, podobnie jak w większości Europy, dostęp do usług bankowych rzadko stanowi problem — przelewy SEPA, konta osobiste i uznane neobanki takie jak Revolut czy N26 są dostępne bez większych trudności dla większości ludzi. Prawdziwe pytanie, które kieruje wielu europejskich użytkowników w stronę karty wirtualnej bez KYC, jest inne: ile danych osobowych naprawdę muszę oddać, żeby po prostu otrzymać kartę do płatności online?
W lutym 2026 roku Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) udzielił konkretnej odpowiedzi na to pytanie, nakładając na spółkę Restaurant Partner Polska (operatora aplikacji Glovo) karę w wysokości niemal 5,9 miliona złotych — realny przykład tego, jak daleko niektórzy dostawcy usług mogą się posunąć w zbieraniu niepotrzebnych danych.
Skip the bank hassle — get a privacy-first virtual card in minutes, no forced KYC.🎁 Use code WELCOME23 for 70% off the Monthly Card, or WELCOME07 for 50% off the Yearly Card.
Get Your Virtual Card →Sprawa Glovo: Gdy "Bezpieczeństwo" Staje Się Nadmiernym Zbieraniem Danych
Użytkownicy aplikacji Glovo w przypadkach podejrzenia oszustwa — na przykład zgłoszenia przez kuriera próby kradzieży zamówienia, użycia fałszywych pieniędzy lub niezgodności danych karty płatniczej — byli proszeni o przesłanie skanów lub zdjęć dowodów tożsamości. UODO uznał, że firma nie miała odpowiedniej podstawy prawnej do przetwarzania tak szerokiego zakresu danych osobowych z dokumentów tożsamości — samo powołanie się na "prawnie uzasadniony interes administratora" okazało się niewystarczające.
Oprócz kary w wysokości 5 898 064 złotych, Prezes UODO nakazał spółce zaprzestanie zbierania i przetwarzania skanów oraz zdjęć dowodów osobistych i paszportów użytkowników Glovo, a także usunięcie już zgromadzonych danych w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji. Decyzja z 19 lutego 2026 roku nie jest jeszcze prawomocna — spółka może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
To nie odosobniony przypadek w Europie: podobny wzorzec — dostawca żądający więcej danych niż to konieczne, czasem właśnie pod postacią pełnej weryfikacji tożsamości — skłania coraz więcej użytkowników do szukania alternatyw, które zbierają tylko absolutne minimum.
Osoby korzystające z Glovo mogą nadal normalnie zamawiać — decyzja UODO dotyczy sposobu zbierania danych, a nie zawieszenia usługi. Ale dla tych, którzy wolą w ogóle uniknąć wyboru między "zgódź się na wszystko" a "nie skorzystasz z usługi", alternatywa żądająca wyłącznie minimum danych eliminuje ten problem u źródła.
Sprawa Glovo nie jest też odosobniona w skali Europy: we Włoszech włoski Garante nałożył w kwietniu 2026 roku karę 12,5 mln euro na PostePay za wymuszanie inwazyjnego dostępu do danych telefonu jako warunku korzystania z aplikacji płatniczej. Wzorzec jest wyraźny: sama zgodność formalna z RODO już nie wystarcza, jeśli w praktyce zbierane jest więcej danych niż to konieczne.
Zasada Minimalizacji Danych w RODO
Minimalizacja danych — zbieranie tylko tego, co jest naprawdę niezbędne — to jedna z podstawowych zasad RODO (Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych), zapisana w artykule 5. Mimo to wielu tradycyjnych dostawców usług żąda znacznie więcej niż wymaga tego prawo, często z wewnętrznych powodów zarządzania ryzykiem wykraczających poza faktyczny obowiązek regulacyjny — dokładnie to zarzucono Glovo w powyższej sprawie.
RODO przyznaje też użytkownikom konkretne prawa do własnych danych — dostępu, sprostowania, usunięcia i sprzeciwu wobec przetwarzania — ale korzystanie z nich ma największy sens wtedy, gdy dane od początku zbierane są w minimalnym zakresie: im mniej danych zebrano, tym mniej trzeba żądać usunąć, jeśli coś pójdzie nie tak.
| Cecha | Tradycyjna Aplikacja | SiraPay |
|---|---|---|
| Wymaga skanów dokumentu tożsamości | ✅ Tak | ❌ Nie |
| Pełna weryfikacja tożsamości (KYC) | ✅ Tak | ❌ Nie |
| Może zablokować usługę bez dodatkowej zgody | ✅ Tak | ❌ Nie |
| Zbiera tylko minimum danych wymagane prawem | ❌ Nie | ✅ Tak |
| Karta gotowa w kilka minut | ❌ Nie | ✅ Tak |
Jak SiraPay Stosuje Prywatność w Praktyce
Zorientowany na prywatność proces rejestracji SiraPay zbiera wyłącznie podstawowe informacje niezbędne do minimalnej zgodności regulacyjnej — bez skanowania twarzy, bez przesyłania dokumentów, bez inwazyjnych żądań danych. Można utworzyć do pięciu bezpłatnych kart wirtualnych z jednego konta, zachowując pełną kontrolę nad swoimi danymi.
Jak zacząć, krok po kroku:
- Zarejestruj się w SiraPay
- Ukończ proces rejestracji zorientowany na prywatność — bez skanowania twarzy, bez przesyłania dokumentów
- Doładuj kartę kryptowalutą lub innym wspieranym sposobem
- Skopiuj numer karty, datę ważności i CVV i użyj ich na dowolnej stronie płatności online
- Twórz osobne karty dla każdej usługi, aby kontrolować wydatki i udostępniane dane
Dodatkowe Bezpieczeństwo: Osobne Karty dla Każdego Wydatku
Kolejną zaletą pod względem prywatności jest rozdzielenie wydatków: zamiast zapisywać jedną kartę bankową na każdej stronie, można wygenerować osobną kartę wirtualną dla każdej usługi — subskrypcji streamingowych, kont reklamowych, narzędzi SaaS. Jeśli jedna z tych kart zostanie naruszona w wyniku wycieku danych, główne konto pozostaje całkowicie nietknięte — wystarczy dezaktywować tę jedną kartę i utworzyć nową.
Mały przedsiębiorca może na przykład używać osobnej karty wyłącznie do Facebook Ads i Google Ads, a innej do narzędzi produktywności: jeśli konto reklamowe zostanie przejęte lub zawieszone, problem pozostaje ograniczony do tej jednej karty, zamiast zagrażać także subskrypcjom oprogramowania czy głównemu kontu.
Dla Kogo To Naprawdę Się Opłaca
Freelancerzy i niezależni pracownicy cyfrowi współpracujący z klientami międzynarodowymi szczególnie korzystają z oddzielenia swoich wydatków od głównego konta bankowego. Podobnie użytkownicy kryptowalut, którzy chcą zamienić swoje saldo na realne wydatki, oraz konsumenci dbający o prywatność, którzy wolą nie przesyłać dodatkowych dokumentów osobistych, znajdują w karcie wirtualnej bez wymuszonego KYC praktyczne rozwiązanie. Dołączają do nich drobni sprzedawcy e-commerce zarządzający kilkoma kontami reklamowymi, studenci płacący za kursy online, takie jak Coursera czy Udemy, oraz twórcy internetowi otrzymujący płatności z zagranicy — wszystkich łączy ten sam powód: oddzielenie wydatków online od głównego konta bez udostępniania większej ilości danych niż to konieczne.
Warto wiedzieć, że karta wirtualna służy wyłącznie do wydawania pieniędzy, a nie do ich otrzymywania. Wpływy zazwyczaj docierają przez Payoneer, Upwork lub portfel kryptowalutowy, a karta wirtualna ułatwia następnie wydawanie tych środków w międzynarodowych serwisach.
Osoby, które zetknęły się z podobną sytuacją co użytkownicy Glovo — żądaniem dokumentów tożsamości przy zwykłej płatności czy zamówieniu — często dochodzą do tego samego wniosku: usługa, która nie prosi o więcej danych niż to konieczne od samego początku, jest po prostu prostsza w codziennym użytkowaniu, niezależnie od tego, czy akurat toczy się jakieś postępowanie regulacyjne.
Podsumowanie
Sprawa Glovo pokazuje, że problem nie jest abstrakcyjny: niektórzy dostawcy usług naprawdę żądają więcej danych niż to konieczne, czasem uzależniając korzystanie z samej usługi od takiej zgody. Dla europejskich użytkowników, dla których prywatność liczy się tak samo jak sama dostępność karty, karta wirtualna bez wymuszonego KYC oferuje realną wartość dodaną — mniej danych w obiegu, mniejsza powierzchnia ataku w razie wycieku i pełna kontrola nad tym, co faktycznie jest udostępniane. Na platformach takich jak SiraPay takie podejście można wdrożyć w kilka minut.
